Wbrew pozorom to wcale nie jest banalne pytanie! Godzina o której rozpoczniemy nasze przyjęcie w znacznym stopniu wpływa na rytm samego przyjęcia. Niestety nie zawsze sami możemy swobodnie decydować o tym o której przyjęcie rozpocząć.

Nie ma tak na prawdę idealnej pory na rozpoczęcie przyjęcia - dla pocieszenia powiem, że nie ma też i pory fatalnej:) Warto jednak mieć świadomość tego, że godzina rozpoczęcia ma niemałe znaczenie i może wpłynąć na to jak wyglądać będzie nasze przyjęcie. Warto wiec wybrać godzinę świadomie. No chyba, że nie za bardzo mamy wybór - bo czasem jest to narzucone przez miejscowy urząd... albo lokalnego księdza proboszcza. Przyjmijmy jednak, że wpływ na to mamy...

O której organizowane są uroczystości zaślubin? Najczęściej jest to przedział między godziną 12:00 a 18:00. Urzędy preferują wcześniejsze godziny, księża raczej te późniejsze. Oczywiście godzina zaślubin bezpośrednio wpływa też na porę rozpoczęcia przyjęcia weselnego. Z czym to się wiąże?

Oczywiście trudno jest stworzyć schemat, który zawsze się sprawdza, ale z mojego doświadczenia wynika, że jeśli zdecydujemy się na rozpoczęcie przyjęcia o dość wczesnej porze,  to liczyć musimy się z tym, że tempo imprezy będzie nieco spokojniejsze. Po prostu na wszystko będzie czas... lub nawet tego czasu może być za dużo. Goście, mając świadomość że wesele trwać będzie jeszcze długie godziny mogą nie mieć od razu wielkiej ochoty na wygibasy na parkiecie. Zresztą kto z nas wybiera się na imprezę taneczną o 13 albo 14? Do dyskoteki chodzi się zdecydowanie później.

Kolejna sprawa to "wytrzymałość" naszych gości. Jeśli pierwszego, nieco gorzkiego, kielicha wódki nasz statystyczny-gość wypije w okolicach 14 to o 24, podczas oczepin, będzie on już po 10 godzinach biesiadowania! Ma więc święte prawo być nieco zmęczonym. Trudno oczekiwać, że wesele które tak wcześnie się rozpocznie trwać będzie przez kilkanaście godzin - chociaż wszystko zależy oczywiście od nastroju naszych gości (bo reguły na to nie ma).

Wczesne rozpoczęcie wesela ma jednak również swoje plusy. Swobodne i na początku nieco leniwe tempo może pozwolić wykazać się naszemu wodzirejowi. Możemy na ten czas przygotować dla naszych gości jakieś dodatkowe atrakcje, zorganizować kilka konkursów lub zabaw. Jeśli sala jest położona w fajnym miejscu to nasz fotograf na pewno ucieszy się na myśl o zrobieniu wspólnej sesyjki z udziałem wszystkich gości w "pięknych okolicznościach przyrody".

ancient-21808_1280

A co, jeśli zdecydujemy się na rozpoczęcie przyjęcia o 18 lub 19? Impreza będzie musiała mieć naprawdę solidne tempo, bo i czasu przed północą naprawdę mało. A przecież przydałoby się zjeść obiad, trochę potańczyć, zorganizować ze dwie czy trzy zabawy, wprowadzić i wszamać tort, wypić trochę wódki, podziękować rodzicom i wreszcie zmontować oczepiny. Jesteśmy więc w stanie (a czasem po prostu musimy) zaserwować swoim gościom wieczór, podczas którego ciągle coś się będzie działo. Możemy też mieć nadzieję, że nasi goście bawić się będą dużo bardziej intensywnie i do nieco późniejszej godziny. Z drugiej strony może się okazać, że na coś zwyczajnie może nie wystarczyć nam czasu - być może trzeba będzie zrezygnować z kilku wcześniej zaplanowanych zabaw czy atrakcji.

Pamiętajcie, że jest jeszcze trzecia droga, czyli rozpoczęcie przyjęcia w okolicach godziny 16:00 - to "złoty środek". Jednak niezależnie od tego na co się zdecydujecie miejcie po prostu świadomość, że najważniejszym składnikiem udanego wesela jest zadowolona para młoda. A ta potrzebuje nieco dystansu i spokoju - nie warto wiec denerwować się, że nie mały pełnego parkietu o 13:oo, albo że goście po kilkunastogodzinnej biesiadzie chcą iść spać o 2 w nocy i nie mają ochoty na zabawę do białego rana... albo może ochotę to i by mieli, ale siły już nie te.