Imprezy okolicznościowe mają to do siebie, że zapraszamy na nie bardzo często gości w baaaardzo różnym wieku. I zależy nam na tym, by każdy z nich, również ukochana babcia czy niezastąpiony dziadek, bawił się świetnie. Jak to zrobić?

Seniorzy to bardzo specyficzna grupa "imprezowiczów", bez których ciężko jest sobie wyobrazić wesele czy jakąkolwiek inne rodzinne przyjęcie. Warto poświęcić im nieco uwagi podczas przygotowywania przyjęcia, by czuli się oni bardzo dobrze. Warto pamiętać o kilku ważnych sprawach, bo seniorzy są bardzo różni.

1. Muzyczka. Kiedy babcia była mała, to nie było... takiego mainstreemu jak teraz:) Kiedy my będziemy dziadkami i babciami to pewnie DJe (albo jakieś androidy czy roboty spełniające funkcję wodzirejów) będą "uśmiechać się" do nas grając "Ona tańczy dla mnie" albo jakieś hiciory od Rihanny czy Lady Gagi. A jaką muzykę lubi twój dziadek? Czy łezka kręci mu się w oku kiedy wspomina czasy "gdy nam śpiewał Elvis Presley"? A może jednak woli posłuchać o "głębokiej studzience" albo pohasać przy walczyku lub poleczce? A może dalej jest "na bieżąco" i chętnie pobawi się nawet przy nowościach?

_RAJ2391

Warto zrobić mały wywiadzik i zawczasu szepnąć słówko wynajętemu przez nas DJowi lub kapeli. Podrzućcie kilka tytułów, zapytajcie czy to grają/mają i w odpowiednim momencie imprezy zadedykujcie kawałek swojemu ukochanemu dziadkowi czy nieco-starszej-cioci. Tempo w którym rozgrywają się dzisiejsze imprezy często jest po prostu za szybkie dla naszych seniorów... jednak podporządkowywanie im całej imprezy nie jest najlepszym pomysłem i może nieco "wynudzić" resztę gości.

Starszemu towarzystwu wesele kojarzy się również bardzo często ze "śpiewaniem przy stołach". Możecie podpytać ich, jakieś to przyśpiewki chcieliby usłyszeć i ewentualnie podpowiedzieć je kapeli czy DJowi. Wbrew pozorom nie każda kapela weselna musi je znać, szczególnie jeśli zdecydowaliście się na coverband grający "nowocześnie". Co za tym idzie jeszcze mniej wspólnego z "przyśpiewkami" może mieć DJ. Ale ten z kolei może po prostu... przekazać mikrofon najbardziej biegłemu w tej sztuce gościowi.

2. "Tryb imprezowania". Zdarzało mi się spotykać na parkiecie ludzi pamiętających być może czasy, kiedy Polska była pod zaborami, od których młodzież mogłaby uczyć się jak należy imprezować. Większość stanowią jednak tacy seniorzy, którzy preferują jednak tryb siedzący - snują swoje opowieści, biesiadują, rozmawiają z dawno niewidzianymi krewnymi, a młodzieży wspominają o tym "jak to było w naszych czasach". Dadzą się od czasu do czasu wyciągnąć na jeden czy dwa kawałki, zagrane specjalnie dla nich. Są też i tacy, którzy, czy to z przyczyn zdrowotnych czy też jakichkolwiek innych nie mają ochoty na spędzenia ani chwili na parkiecie.

Zaakceptujcie to! Jeśli widzicie, że ktoś ze "starszaków" za nic w świecie nie chce tańczyć to nie zmuszajcie DJa czy kapeli do grania przesadnie długo "czegoś dla starszych". W ten sposób możecie wypłoszyć z parkietu tych-młodszych, szczególnie jeśli "uśmiechacie się" do seniorów grając naprawdę archaiczną muzykę. Pamiętajcie, że emeryci bardzo często słyną z "humorków".

3. Humorki.Nie zrozumcie mnie źle, wspomniane "humorki" to często nie jest wina naszych gości. Gorsza forma tego dnia może wynikać np. z problemów zdrowotnych czy jakiś "zmartwień", które naszej babci lub dziadkowi spędzają sen z powiek. Oni często przejmują się wieloma rzeczami dużo bardziej niż my i nie potrafią się czasem tak łatwo "wyłączyć".

Z drugiej strony często zdarza się, że pewnie "nowomodne" elementy waszego przyjęcia mogą już na starcie nastawić babcię czy dziadka negatywnie do całej imprezy. Bo jak to? Wesele bez rosołu? Kapela bez akordeonu? Ślub tylko cywilny? "Grzeczne i krótkie" oczepiny? Panna Młoda w kolorowej sukni? Anglojęzyczne piosenki? Nie siedzę przy stoliku Pary Młodej? FOCH! I nie wiem co by się działo foch ten jest nie do usunięcia. A jak mawiają buddyści, jeśli problem jest nie do rozwiązania to nie należy się nim przejmować.

4. Posadźcie "starszych" w odpowiednim miejscu. Jeśli mówimy o weselach to często tradycja każe usadzać gości w odpowiedni sposób, różny w zależności od regionu Polski. Często owa "tradycja" wymaga, by dziadków posadzić blisko Młodej Pary. Czy to dobry pomysł? Niekoniecznie, bo dziadkowie lepiej dogadywać się będą pewnie z nieco starszymi osobami niż nasi świadkowie. Z drugiej strony Młodzi często wolą siedzieć w towarzystwie swoich przyjaciół. Jeśli jednak szczególnie zależy nam na nastrojach naszych dziadków i chcemy ich uhonorować to warto jest przed imprezą zapytać o to, koło kogo chcieliby siedzieć.

Niezależnie od tego jaką imprezę organizujemy nie warto sadzać starszych gości najbliżej parkietu/kapeli/DJa. Jeśli układ stołów jest taki, że część gości ma do "źródła dźwięku" zdecydowanie bliżej niż inni to postarajcie się, żeby starsi siedzieli możliwie daleko. Dlaczego? Bo mogą narzekać, że muzyka za głośna, a światełka zbyt migotliwe. Jeśli "grajki" zaczną grać ciszej, to narzekać zacznie z kolei nasz młodzież, siedząca dalej od nagłośnienia.

5. Pomyślcie, czy nie "nagiąć" nieco scenariusza przyjęcia. Na polskich weselach oczepiny najczęściej wyprawia się o północy, a jeszcze później organizuje się nierzadko "podziękowanie dla rodziców". Dla wielu seniorów, którzy na co dzień idą spać zaraz po "M jak miłość" może to być zdecydowanie zbyt późno. Czasem zdarza się, że jest to również zbyt późno nawet dla naszych rodziców. Jeśli boicie się, czy ważni dla was goście nie wytrzymają do północy to... zróbcie oczepiny wcześniej! Dlaczego by nie?!

Mam nadzieję, że ten nieco przydługi tekst pomoże wam spojrzeć na to zagadnienie w odpowiedni sposób. Pozdrówcie ode mnie swoich dziadków i babcie!