Na przyjęciu weselnym, na którym miałem ostatnio przyjemność grać Państwo Młodzi przygotowali dla swoich gości bardzo pożyteczną niespodziankę - mały, weselny "przewodnik", który pewnie niejednemu ułatwił życie. Jest on też niezłą pamiątką.

Wspomniana uroczystość dotyczyła pary polsko-duńskiej. Być może na zachodzie (a szczególnie na północnym-zachodzie :) ) taki zwyczaj jest normą, ale w Polandii nie spotykam się z tym zbyt często. A szkoda. O co chodzi? Ano o coś, co sam nazwałem "weselnym przewodnikiem". Ulotka, złożona z jednej kartki a4 zmieściła całkiem sporo informacji. Na frontowej stronie znalazło się zdjęcie młodej pary - w sam raz na pamiątkę. Na zewnętrznej stronie "okładki" goście znaleźć mogli dokładną rozpiskę czasową dnia zaślubin. Wewnątrz znalazł się lista gości, uzupełniona o krótkie opisy "kto jest kim". Użyteczna rzecz.

IMG_0007 IMG_0008 IMG_0010

Sam pomysł takiego przewodnika można, moim zdaniem, naprawdę fajnie rozwinąć o kilka dodatkowych informacji - i tych ściśle użytecznych, i tych nieco "luźniejszych".  Można by pomyśleć również o umieszczeniu orientacyjnego scenariusza przyjęcia - w ten sposób poinformujemy tych nieco mniej zaznajomionych z weselnymi tradycjami np. o porze podania tortu, organizacji oczepin itp. Jeśli wesele jest dwudniowe możemy zasugerować gościom np. co mogą robić przed poprawinami (wskazując jakąś okoliczną atrakcję). Możemy dorzucić mapkę ułatwiającą dojazd do urzędu/kościoła czy umieścić zabawną historyjkę "o tym jak Pan Młody poznał Pannę Młodą".