Postanowiłem dziś przyjrzeć się moim playlistom z kilku ostatnich imprez i przygotować małe zestawienie zagranicznych, niemłodych kawałków. To właśnie evergreen'y są podstawą każdej imprezy łączącej pokolenia!

Są to kawałki, które lubię, które grywam dość regularnie, i które na dodatek nie są jakoś bardzo mocno "wyeksploatowane". Ot takie utwory, które wywołają uśmiech wśród gości lubiących fajne numery. Gdybym miał zebrać wszystkie takie numery, które grywam to byłoby ich kilka razy więcej. Różnorodność w pełni zamierzona, chaos nie do końca:) Może będzie to dla kogoś miła inspiracja przy tworzeniu własnej playlisty np. na prywatkę.