Zostałeś zaproszony na przyjęcie weselne i zastanawiasz się jak się na nim zachować? Ten krótki poradnik pomoże ci zdobyć tytuł "gościa roku". Do boju!

Do napisania tego tekstu natchnęły mnie liczne obserwacje. Siłą rzeczy podczas wesele DJ głównie przygląda się gościom, co by zaserwować im odpowiednią muzykę albo zaprosić do dobrze dobranej zabawy. O gościach w naszej branży sporo się rozmawia. Z organizatorami przyjęć, z "młodymi", z fotografami, obsługą itp. I z żalem muszę stwierdzić, że nierzadko zdarza nam się spotykać na imprezach gości, którym przydałoby się kilka rad.

Mówi się, że "wesele jest dla gości". Polemizowałbym z tym stwierdzeniem, jednak nawet jeśli przyjąć je za prawdę, to dodać należałoby, że "goście przychodzą na wesele dla młodej pary". Ich głównym celem powinno być zrobienie wszystkiego, aby był to najpiękniejszy wieczór w życiu ich przyjaciół (lub krewnych). Tak drogi gościu - to oni są tego dnia najważniejsi! Twoja dobra zabawa jest ważna, ale nie jest najważniejsza. I zrozum proszę jedno, na weselu naprawdę niewiele rzeczy dzieje się "z przypadku". Z reguły każdy element przyjęcia jest zaplanowany i skonsultowany z młodą parą.

1. Foto

Młode pary by uwiecznić swoje wesele decydują się bardzo często na wynajęcie profesjonalnych (mniej lub bardziej) fotografów. Ci ludzie przychodzą na ślub i wesele obładowani sprzętem i to właśnie ich zadaniem jest dokumentowanie całego zamieszania. To efekty ich pracy mają stać się piękną pamiątką tego wyjątkowego dnia. Dlatego... nie przeszkadzaj im! Nie wchodź w kadr, nie rozpychaj się itp. Fajnie, że też zabrałeś swój aparacik na imprezę, albo chcesz swoim telefonem "pstryknąć" romantyczny moment, w którym Pan Młody wkłada obrączkę na palec Panny Młodej. Zrób to jednak tak, żeby nie utrudniać pracy profesjonalistom. Uwierz mi, ich fotka pewnie będzie lepsza i jeśli tylko będziesz miał na to ochotę, to młodzi na pewno się nią z tobą podzielą.

Zadaniem fotografa jest łapanie ulotnych momentów - wiąże się to z dużym stresem, szczególnie w kościele. Nie ma przecież możliwości zrobienia powtórki. Młoda para uznała, że ów profesjonalista jest im potrzebny oraz że efekty jego pracy im się podobają. Pozwól mu działać!

13620871_1114772305262437_5894509910505482593_n

2. Muzyka

Uwierz mi na słowo, drogi gościu weselny, to co serwuje na imprezie DJ czy kapela wynika z ustaleń dokonywanych przez młodą parę. To oni zdecydowali, że zatrudnią właśnie ten zespół, z takim a nie innym repertuarem. Jeśli na weselu jest DJ to też nie przypadkiem gra on taką muzykę, jaką gra. Często bazuje na ścisłych wytycznych młodej pary i przygotowanej przez młodych playliście. Oczywiście profesjonalny DJ nie jest "szafą grającą" i raczej nie rezygnuje z własnej inwencji... ale z drugiej strony szanuje i respektuje życzenia młodej pary. Na weselu brak disco polo? Pewnie prosili o to młodzi.

To wcale nie oznacza, że grajek czy zespół jest do niczego. Nie oznacza też, że twoja ulubiona muzyka się nie pojawi - może po prostu trzeba chwilę poczekać. Co więcej nie ma czegoś takiego jak "muzyka weselna" i nie ma kawałków, które na weselu muszą być. Szczególnie jeśli jest to miejskie wesele. Znacie zresztą młodych i wiecie jaki mają gust.

3. Jedzenie, obsługa, sala, hotel

Powtórzę się - to młoda para (czasem przy wsparciu swoich rodziców) organizuje przyjęcie i to oni podejmują decyzje co do wszystkich jego elementów. Oczywiście ogranicza ich budżet. Wybrali taką salę, która akurat była w ich zasięgu i jednocześnie im się podobała. Z dobrodziejstwem inwentarza. Z salą ustalili menu (m.in. liczbę i rodzaj posiłków, wielkość porcji, ilość przekąsek, dodatkowe "atrakcje" w stylu barku czy "stołu wiejskiego" itp.). Z managerem hotelu ustalili liczbę pokoi, wybrali je i zdecydowali kto, gdzie i z kim będzie spał. Wszystkie te decyzje poprzedzone były rozmyślaniami.

11218687_903761703030166_7090573347057057194_n

Dlatego też jeśli pokój jest brzydki, sala w twojej ocenie jest niefunkcjonalna, DJ gra jakieś wydumane, kiepskie kawałki, a jedzenia jest za mało to... schowaj sobie te uwagi do kieszeni. Wszystkie te elementy zostały zaakceptowane przez młodą parę i są efektami ich planu (albo też wynikają z budżetu). Twoje głośne narzekanie nie jest tak naprawdę przytykiem skierowanym nie w stronę sali, dja czy kucharza, a właśnie w stronie młodej pary.

Jeśli już zgodziłeś się ze mną, że przychodzisz na wesele towarzyszyć młodej parze w ich wielkim dniu to zaakceptuj, że dzień ten wygląda tak, jak to sobie zaplanowali młodzi... a nie tak jak ty byś to zrobił. Dlatego nie bądź sabotażystą! A jeśli ktoś zapyta cię "jak się bawisz", to potraktuj go jak kobietę pytającą "czy wyglądam w tych spodniach grubo". Nie mów tego co myślisz, powiedz po protu, że jest pięknie.